„Światełko Wolności” zapłonęło w Szczecinie przy pomniku Anioła Wolności na Placu Solidarności w 42. rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego.
Jego ofiary: poległych, represjonowanych, internowanych, zwolnionych z pracy czy zmuszonych do ucieczki z kraju uczcili w ten sposób dyrektor szczecińskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Krzysztof Męciński wraz z działaczami opozycji antykomunistycznej.
[FOTORELACJA]410[/FOTORELACJA]
Znicze zapalili m.in. Stanisław Wądołowski, który pełnił funkcję wiceprzewodniczącego regionu i komisji krajowej Solidarności w latach80. czy Leszek Duklanowski - uczestnik strajku w Zarządzie Portu, internowany w czasie stanu wojennego. Byli także inni działacze opozycyjni, stoczniowcy i żołnierze 14 Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej, którzy przy pomniku wystawili asystę honorową.
W ciszy wszyscy zapalili znicze i oddali cześć ofiarom i pokrzywdzonym wstanie wojennym.
„Zapal Światełko Wolności” to ogólnopolska akcja Instytutu Pamięci Narodowej. Nawiązuje do gestu solidarności, jaki wobec Polaków żyjących w stanie wojennym w Wigilię Bożego Narodzenia 1981 roku wykonały rzesze mieszkańców wolnego świata.
Na znak jedności z rodakami świecę w oknie Pałacu Apostolskiego w Watykanie zapalił papież Jan Paweł II. Do postawienia w oknach świec wezwał również prezydent USA Ronald Reagan, który w Bożonarodzeniowym orędziu do narodu powiedział: „Niech płomień milionów świec w amerykańskich domach będzie świadectwem, że światła wolności nie uda się zgasić”.
Podległe Związkowi Radzieckiemu komunistyczne władze PRL wprowadziły stan wojenny 13 grudnia 1981 roku i trwał on aż do 22 lipca 1983 roku.
- Była to de facto komunistyczna junta na czele z gen. Jaruzelskim, która zatrzymała w ten sposób dążenia wolnościowe Polaków. Gdyby nie stan wojenny zapewne system komunistyczny runąłby wcześniej - mówi dyrektor szczecińskiego oddziału IPN Krzysztof Męciński.
W tym czasie zostało internowanych ok. 10 tys. osób, zginęło wg. różnych szacunków ponad setka osób, choć pełnej listy ofiar zapewne nigdy nie uda się ustalić.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynregionalny.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz